6 lipca 2012

Dziewczyny lubią brąz

Nie ma co ukrywać-wylegiwanie się na słońcu przez cały dzień w celu uzyskania pięknego koloru opalenizny to zajęcie zdecydowanie nie dla mnie. Co prawda lubię, gdy promienie słoneczne otulają moje ciało. Nic w tym nadzwyczajnego-pobudzają one produkcję edorfin w organizmie, wywołujących doskonałe samopoczucie. Wychodząc wczoraj na małe spotkanko, nie zdawałam sobie sprawy, że wrócę „odmieniona”. Kto by pomyślał, że 2 godziny wygrzewania się na ławce, spokojnie zastąpią kilka wizyt w solarium (co prawda nigdy nie byłam i się nie wybieram, ale śmiało twierdzę po otaczających mnie osóbkach). Na szczęście mam taką karnację(dzięki Mamuś!), że nigdy nie opalam się na czerwono-nawet teraz, gdy Słońce zgotowało mi taką niespodziankę, moja skóra wytrwale przybiera kolor brązowy! Cel prawie osiągnięty :)



 

34 komentarze:

  1. ja mam właśnie spalone plecy :|

    OdpowiedzUsuń
  2. ja niestety opalam się na czerwono.. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ojjj, zazdroszczę Ci opalenizny! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam to samo co Aisa, lecz nie wylegiwałam się na słońcu zbytnio

    OdpowiedzUsuń
  5. uwielbiam takie blogi jak twoj! o wszystkim po trochu, na szczescie sa na swiecie jeszcze wrazliwe nastolatki! dziekuje za wizyte i obserwuje :)

    OdpowiedzUsuń
  6. O widzisz a ja zawsze najpierw na czerwono się opalam, ale szybko brązowieję.

    OdpowiedzUsuń
  7. lubią ? kochają czytaj ja kocham :D

    OdpowiedzUsuń
  8. mnie przed takimi efektami opalania chroni teraz ta potworna temperatura, nie wyrabiam się na słońcu za długo bo bym chyba zeszła :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ufff, u mnie jest tak gorąco i tak burzowo, że raczej bym na słońcu nie wysiedziała minuty:-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja dzisiaj próbowałam chociaż z godzinę wyleżeć na balkonie ale nie dało rady.. :(

    OdpowiedzUsuń
  11. a mi trudno przychodzi opalanie się.. jestem blondynką, stąd mam problemy z opalaniem się, ponieważ moja skóra szybko robi się czerwona!

    Zapraszam na nowy post:*

    OdpowiedzUsuń
  12. ja jak zwykle opalam się na czerwono. :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Wylegiwanie się na słońcu też jest raczej nie dla mnie...przynajmniej zbyt długie ;p

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja dziś czerwona, ale za kilka dni to zbrązowieje i już nie będę straszyć ludzi swoją bladością :D

    OdpowiedzUsuń
  15. też chętnie bym się jeszcze przybrązowiła ale zupełnie nie mam cierpliwości do leżenia na słoncu kiedy jest aż taki upał!

    OdpowiedzUsuń
  16. Love your blog!! Would you like to follow each other on gfc and facebook?
    Stephilà Creations-Myfashionblog

    OdpowiedzUsuń
  17. no a u mnie jak zawsze pada wiéc .. :PP

    OdpowiedzUsuń
  18. ;( a ja sie opalam na czerwono ;(

    OdpowiedzUsuń
  19. Oj ja lubię się opalać i wylegiwać na słoneczku, najlepiej książeczka, chłodne piwko i mogę tak cały dzień :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja raz w życiu byłam czerwona, jak nie miałam balsamu do opalania, a cały dzień spędziłam w rzece pod Baranią Górą. Dostałam wtedy udaru, źle wspominam wizytę w szpitalu. :P Poza tym nigdy nie opalam się na czerwono, nic mnie nie boli, także mam ogromne szczęście... A i opalenizna mnie bardzo szybko łapie, zostaje też na cały rok. Tylko teraz zachorowałam na chorobę zakaźną i do końca lipca mam siedzieć w domu... Chyba się w końcu tak zdenerwuję i pojadę nad wodę w tym tygodniu! O ile ból mi na to pozwoli...

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja niestety opalam się na czerwono.
    P.S. Te książki co ostatnio przeczytałam to "Dziewiętnaście minut" Jadi Picoult oraz "Zapach Adama" Jean-Christophe Rufin. Polecam przeczytać :))

    OdpowiedzUsuń
  22. Siedziałam dwa dni na słońcu, a właściwie to leżałam na plaży, i co? I wróciłam najbledsza ze wszystkich uczestników kolonii.

    OdpowiedzUsuń
  23. zaraz wybieram się nad jezioro i tez się opalę,a co!:D zapraszam na relację z mojego pierwszego koncertu z zespołem:)

    OdpowiedzUsuń
  24. kochana na słoncu sie tak opalilam:D ale masz śliczne oczyska:) zapraszam na nowy post:*

    OdpowiedzUsuń
  25. Br a ja zawsze na czerwono ; (

    OdpowiedzUsuń
  26. Wprawdzie też opalam się od razu na brązowo ale nie moge się jakoś zabrac za to całe opalanie. A moje uczulenie dodatkowo mnie demtywuje, bo nie wiem czy to czasem nie od słońca. Także zazdroszczę nabytej opalenizny ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja kiedyś normalnie na raka się opalałam, ale w tym roku coś się odmieniło i skóra przybiera piękny brąz. :D Potwornie się z tego cieszę. ;p

    OdpowiedzUsuń
  28. ja się opalam zawzięcie od ponad tygodnia i efektu nie widzę;P

    OdpowiedzUsuń
  29. zazdroszczę, ja zawsze jestem mega czerwona :(

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja osobiście nie cierpię się opalać, w tym roku się strasznie spaliłam :)

    OdpowiedzUsuń
  31. cudowne zdjęcie :)
    zawsze jak sie opalam to na czerwono;/ ;p
    zapraszam do mnie;p
    http://skyydream.blogspot.com/
    obserwujemy?

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję! ♥